Download my FREE ebook about language learning!

Natural Language Learning
Without a Teacher!

A step-by-step guide about how to learn a language naturally on your own!

Subscribe to my blog (FREE) to download my ebook!

Jak znaleźć motywację, która jest dość SILNA, aby osiągnąć cel!

19 Feb 2013

To napisałem wiele razy (bo jest taaak ważne):

Jedyny sposób, żeby nie nauczyć się języka to poddać się!

Nauka języka wymaga dużo czasu i wysiłku. W trakcie dążenia do celu będą dni kiedy będziesz chciał się poddać!

Aby tego uniknąć, potrzebujesz mocnej motywacji.

To nie może być słaba, zewnętrzna motywacja, np. dostanie dobrych ocen lub znalezienie nowej pracy (jednak te mogą wystarczyć na samym początku). Potrzebujesz naprawdę SILNEJ, wewnętrznej motywacji.

Ale co zrobić, jeśli (jeszcze) nie masz takiej motywacji?

Dostaję dużo maili od osób, które naprawdę chcą nauczyć się języka, ale nie myślą, że mają odpowiednią motywację, aby osiągnąć cel.

Na szczęście jest możliwe znaleźć taką motywację... celowo!

Dzisiaj WRESZCIE wyjaśnię jeden sposób, który polecałem mailowo przez lata.

Czytaj więcej, żeby się dowiedzieć co to jest!

Miłość to najsilniejsza motywacja

Kiedy byliśmy w Polsce poznałem wielu obcokrajowców, którzy tam mieszkali. Ci, którzy najlepiej mówili, mieli polskiego małżonka. :-) Z miłości pochodzi najsilniejsza motywacja.

(Nawiasem mówiąc to tylko przypadek, że opublikowałem to właśnie po walentynkach! Planowałem to napisać od dawna...)

Jednak to nie musi być miłość do człowieka! Nawet jeśli już jesteś w szczęśliwym małżeństwie (tak jak ja!), możesz skorzystać z miłości, żeby zmotywować się.

To właśnie polecam (może to pamiętasz, jeśli kiedyś prosiłeś mnie o pomoc przez mail):

Znajdź coś w danym języku lub związane z krajem, gdzie się mówi tym językiem, ...

... i w tym zakochaj się!

To może być cokolwiek:

  • Autor
  • Okres historyczny
  • Zespół muzyczny
  • Charakterystyczne jedzenie z danego kraju lub regionu
  • Aktor
  • Kultura
  • Serial telewizyjny
  • Nawet osoba (to nie musi być romantyczna miłość - może być bliski przyjaciel)

Znalezienie czegoś, co naprawdę wiele dla Ciebie znaczy, może zająć trochę czasu. Ale szukaj dalej - to warto!

Używaj języka, aby to poznać lepiej

Sprawiaj, że dany język jest oknem do poznania tej rzeczy lepiej.

Na przykład, jeśli uwielbiasz jakiegoś autora, czytaj jego książki w oryginale. Oczywiście mógłbyś czytać tłumaczenie. Ale jeśli to poznasz dzieło przez oryginalny język, doświadczenie będzie bardziej intymne.

W idealnej sytuacji ta motywacja będzie tak silna, że nawet nie będziesz myślał o fakcie, że to robisz w obcym języku. Tylko będziesz myślał o tej rzeczy, którą kochasz. Gramatyka, słownictwa, wymowa - będą sprawami drugorzędnymi.

Wtedy będziesz wiedział, że to działa. :-)

Kilka przykładów ŚWIETNEJ motywacji

  • Jeśli kochasz potrawy południowej Francji, naucz się przepisów, obejrzyj programy telewizyjne o gotowaniu i poznaj historię tej kuchni - wszystko po francusku.
  • Jeśli uważasz Edwarda Nortona za najlepszego aktora na świecie, obejrzyj wszystkie jego filmy i wywiady po angielsku.
  • Jeśli uwielbiasz japońską kulturę, znajdź japońskiego penpala i rozwiń z nim przyjaźń.

W komentarzach pod moim artykułem O mnie zbieramy historie nauki języków. Niektóre z nich są naprawdę inspirujące! Przeczytaj kilka z nich, żeby poznać parę przykładów silnej motywacji od prawdziwych ludzi.

Zakochuj się często!

Powinieneś ciągle szukać nowych rzeczy, w których możesz się zakochać.

Osobiście moja motywacja mocno ewoluowała przez lata!

Pierwotnie to, co kochałem, było moją rodziną i jej historią. Chciałem poznać moje korzenie i nauka polskiego była jednym ze sposobów na to.

Na początku Harry Potter był wyborem przypadkowym - nigdy nie czytałem żadnych z tych książek po angielsku i wcale nie byłem nimi zainteresowany. Ale zakochałem się w tej fabule również!

W końcu sam język polski został ważną częścią mojego życia. Teraz nie mogę wyobrazić sobie życia bez niego.

Twoje doświadczenie

To nie jest jedyny sposób na znalezienie motywacji, który znam - napiszę o innych później - ale to na pewno stwarza najsilniejszą motywację wewnętrzną, którą znam.

Czym jest Twoja motywacja? Czy jest (albo była) dość SILNA, aby osiągnąć cel? Czy zmieniło się to z czasem? Napisz komentarz!

Anonymous's picture

Mogę potwierdzić na swoim przykładzie, że to działa! I to nie tylko na naukę języka. Swego czasu wymieniałam maile z pewnym Australijczykiem. Zauroczyłam się w nim i wtedy miałam ochotę uczyć się angielskiego non stop. Oprócz tego, czytałam strony o Australii, ciekawostki, historię, aktualności, wszystko! Był nawet okres, kiedy bardzo serio myślałam o przeprowadzce, wtedy nawet dowiadywałam się o wizach i warunkach pobytu. To trochę nienormalne, ale pokazuje jak bardzo "miłość" i miłość działają na motywację : ).

PS. Od kiedy Australijczyk przestał się odzywać straciłam motywację do nauki. Muszę poszukać sobie kolejnego obcokrajowca ; ).

Posted by: Dominika (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 10:39
David Snopek's picture

Cześć Dominika!

Dzięki za podzielenie się. :-)

Hehe, więc możesz znaleźć obcokrajowca do każdego nowego języka! ;-) Niestety to tylko będzie działać jeśli każdy związek kończy się porażką. :-/ Chyba jest bezpieczniej dla serca zakochać się w kraju lub kulturze niż w konkretnej osobie!

Żartuję oczywiście... :-)

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 19, 2013 - 15:50
Anonymous's picture

Co do miłości, to mam jednej dosyć... A z pozostałych motywacji zostaje tylko czytanie książek w oryginale i w miarę swobodna rozmowa w obcym języku. Na razie musi mi to wystarczyć, ale z czasem może jeszcze coś znajdę.

Posted by: Tadeusz (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 12:04
David Snopek's picture

Cześć Tadeusz!

No, czytanie książki - jeśli to odpowiednia książka dla Ciebie - może być naprawdę motywujące. :-)

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:19
Anonymous's picture

Tomku, David miał na myśli znalezienie czegoś ewentualnie kogoś co pozwoli rozwinąć Twoje pasje a przy okazji efektem ubocznym będzie nauka języka.

W moim przypadku największe zainteresowanie wzbudza branża IT i branża rozrywki elektronicznej, nie pozostaje tylko nic innego jak zacząć czytać artykuły w języku, który chce się nauczyć.

Jeżeli chodzi o mnie to problemem jest to, w dziedzinie mojego zainteresowania często panuje specyficzna odmiana język i terminologie , które nie są powszechnie używane w języku potoczny:/.
Problem ten jest na tyle duży, że w przypadku nawiązania kontaktu z obcokrajowcem, który nie jest "w temacie" problemy z komunikacją są nadal spore:(

Posted by: Ja (not verified) | Thursday, February 21, 2013 - 08:59
Anonymous's picture

Lepiej nie można tego ująć.Głębokie zainteresowanie tematem przy okazji może zaowocować mocną nauką języka, jeśli się to powiąże akurat z językiem obcym.Wiem coś o tym bo jestem spod znaku Barana i idę na oślep.Jeśli się czymś zainteresuje to nic oprócz teo nie istnieje.Niestety jak do tej pory nie załapałem się na nic takiego z angielskim, wiec muszę wkuwać ''na sucho''.

Posted by: buzzard (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 12:22
David Snopek's picture

Cześć!

Przy okazji również jestem spod znaku Barana - ale nie wierzę w takie rzeczy. :-)

Nie przestań szukać czegoś tak interesującego w języku angielskim! Jak już wiesz, to warto.

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:24
Anonymous's picture

Kocham zespoły pochodzące z Ameryki i Wielkiej Brytanii. Uwielbiam tak wiele zespołów i naprawdę, chciałabym wiedzieć o nich wszystko. Samo słuchanie ich muzyki mi nie wystarcza :) No cóż... Praktycznie wszystkie wywiady, a nawet i biografie czy autobiografie są napisane po angielsku. Tak więc moja motywacja jest silna :) Nie dość, że ta nauka jest pożyteczna, to i przyjemna. Choć czasami po prostu mi się nie chce, ale po czasie wszystko mija i znowu jestem zmotywowana. Więc masz absolutną racje i się zagadzam z Tobą.

Posted by: Anonymous (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 14:21
David Snopek's picture

To fantastyczna motywacja! Dla najpopularniejszych grup są czasem również filmy dokumentalne - kanał VH1 stwarza wiele takich dobrych.

Pozdrawiam,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:14
Anonymous's picture

Jak na razie pozostaję przy wywiadach. Byłam z siebie ogromnie dumna, gdy obejrzałam wywiad i zrozumiałam praktycznie wszystko :) Ale dziękuję za radę. Pozdrawiam Oliwia

Posted by: Anonymous (not verified) | Wednesday, February 20, 2013 - 13:30
Anonymous's picture

No właśnie moja motywacja ostatnio spadła. Dzięki za tego maila przypomniał mi że muszę znów podnieść się i znów zacząć motywować się do działania! ;)

Posted by: Adrian (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 15:22
David Snopek's picture

Cześć Adrian!

Życzę powodzenia w wyszukiwaniu! Proszę daj nam znać co to jest, kiedy coś znajdziesz. :-)

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:16
Anonymous's picture

Fakt nie niezaprzeczalny, że bez wew. motywacji nie da się nauczyć języka (w sumie języka się nie powinno uczyć tylko nabyć/obyć się z językiem). Uczenie się dla kogoś np. dla ocen czy aby mieć awans w pracy też nie zmotywuje tak jak ciekawość poznania czegoś co jest tylko dostępne w obcym języku. Dla mnie jest to dziedzina IT. Najlepsze materiały z dziedziny, która interesuje się są wyłącznie dostępne w języku angielskim.
Jeśli człowieka coś interesuje i bawi to nauka staje się przyjemnością, rozrywką.

Mamy czasy wspaniałe dające duże możliwości - np. internet otwarte granice. Tak więc, każdy znajdzie coś interesujące dla siebie.
Jeszcze rok temu nie potrafiłem przeczytać artykułu.

Teraz bez problemu czytam takie artykuły jak powyżej i oglądanie bajek, proste konwersacje (w normalnym tempie) nie sprawia problemów. Wykłady TED polecam.
I to wszystko bez spinania się, wkurzania czy jakikolwiek stresów, które zawsze miałem, gdy uczyłem się systemem serwowanym przez powszechną szkolnictwo. Nawet uczęszczałem do JDJ Blachalski 3 lata. Nic nie dało.
A teraz to jestem w szoku, ponieważ 50% artykułów, filmów jest w j. ang. (w ciągu dnia).
Jakby sumować ilość czasu jaki mam styczność z ang. w ciągu dnia, był by liczony w godzinach. (czytanie, słuchanie, oglądanie).
To szok normalnie dla mnie. Bo kiedyś nie do pomyślenia. Mogę rzec, że angielski uczę się przy okazji. Angielski obecnie nie jest moim celem bym powiedział. Nie czytam artykułu dlatego, że chcę pouczyć się angielskiego a tylko dlatego, że interesuje mnie co jest w danym artykule np. jak zarządzać swoim czasem np. GTD, albo obejrzeć ciekawy wykład - na temat samo rozwoju lub usłyszeć o ciekawych rzeczach z dziedziny budownictwa.

Ostatnio zachęciłem kolegę do zmiany podejścia i zaczął czytać w ang. to co go interesuje - produkcja miodu.

Myślę, że ważne jest zmiana podejścia do tematu. Znajdź coś co cie interesuje i rozwijaj swoją pasje, zainteresowanie.

Po prostu nie ucz się języka, po prostu zacznij go używać.

Posted by: kristomen (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 15:34
Anonymous's picture

Hej,
zgadzam się z "kristomen". Też interesuje mnie dziedzina IT i grafika i naprawdę świeże informacje można przeczytać tylko po angielsku. To wciąga na maksa i nawet nie zastanawiasz się nad jakimś słówkiem tylko łapiesz kontekst całej wypowiedzi.
Z moimi dzieciakami zaczęłam oglądać bajki i słuchać płyt po angielsku. Na początku (we wrześniu) były krzyki "wyłącz to" itp, bo wkurzały się że nic nie rozumieją. Teraz przełamana jest bariera lęku przed nieznanym i rozumieją już że nie muszą tak jak w szkole znać i rozumieć każdego wyrazu który słyszą. W końcu nie podchodzą do języka jak do jeża. To początki i mam nadzieję wytrwać razem z nimi i ciągle podsuwać nowe materiały i pomysły do osłuchania się z językiem. Z wymową będzie gorzej ale od czegoś trzeba zacząć.
dzięki David za artykuł :)

Posted by: Aga (not verified) | Wednesday, February 20, 2013 - 03:45
David Snopek's picture

Cześć Aga!

To fantastycznie, że dajesz Twoim dzieciom takie doświadczenie! Kiedyś w przyszłości będą Tobie podziękować za to. :-)

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:34
David Snopek's picture

Cześć Kristomen!

Dziękuję bardzo za podzielenie się. :-) To naprawdę inspirujące czytać o takich sukcesach z tą metodą! Poza tym dajesz dużo dobrych porad, z którymi zupełnie się zgadzam. Gratuluję i życzę Ci dalszych sukcesów!

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:32
Anonymous's picture

A tak, zainteresowanie to podstawa, jak coś nas nie interesuje to tego tak łatwo nie przyswoimy (każdy pamięta zapewne ten fakt ze szkoły). Mi motywacji nie brakuje, za to mam ogromny problem z dyscypliną nauki która jest bardzo nieregularna - bo też nieregularny jest mój tryb życia i może to z stąd wynika.

Posted by: Biter (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 16:42
David Snopek's picture

Poznawanie problemu to pierwszy krok w jego rozwiązaniu. :-)

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:27
Anonymous's picture

Czesc Dawid!
Moja motywacja jest taka ze przez 9 lat mieszkam w kraju anglojezycznym i nie potrafie sie swobodnie dogadac, a po drugie kiedy moj Syn zacznie chodzic do szkoly to jak mu pomoge nieznajac jezyka. Dlatego mam nadzieje ze porady jakie tu zamieszczsz ,za co z gury dziekuje, pomoga mi nauczyc sie angielskiego.

Posted by: Przemek (not verified) | Tuesday, February 19, 2013 - 17:02
David Snopek's picture

Cześć Przemek!

Mieszkając w kraju anglojęzycznym masz najwięcej możliwości, żeby "zakochać się" w czymś związanym z językiem lub krajem! Nadal musisz tego szukać jak wszyscy, ale jest o wiele więcej do wyboru. Życzę powodzenia!

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Wednesday, February 20, 2013 - 08:38
Anonymous's picture

Cześć,
Ja zakochałam się w brzmieniu języka angielskiego (jego wersji amerykańskiej). Jego melodia tak mi się spodobała, że zapragnęłam się go nauczyć. To było wiele lat temu a ja...ciągle się uczę i ciągle go nie umiem... Zapisywałam się na różne kursy..... zawsze brakowało wytrwałości i skutecznej motywacji. Kilka miesięcy temu postanowiłam, że spróbuję OSTATNI RAZ ale tym razem sama, korzystając z materiałów które nagromadziłam w domu oraz wykorzystam internet i.... Davida Snopka :-) Czy wystarczy mi siły?
Dziękuję Dawidzie za Twoje wskazówki, optymizm i motywację. Tobie się udało więc i ja próbuję.
Ewelka

Posted by: ewelka (not verified) | Wednesday, February 20, 2013 - 14:54
David Snopek's picture

Cześć Ewelka!

Naprawdę mam nadzieję, że tym razem uda Ci się! Proszę daj mi znać jak Ci pójdzie - zwłaszcza jeśli zaczniesz tracić motywację.

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Monday, February 25, 2013 - 23:44
Anonymous's picture

Wspaniały artykuł : ).Pragnę wszystkim polecić uczenie się angielskiego na bajkach, wchodzi do głowy lepiej niż na filmach, ponieważ sytuacje są bardziej charakterystyczne. Najlepiej jeszcze, aby były to animacje do których mamy sentyment z dzieciństwa, co łączy się z silnymi emocjami. Właśnie testuję ten sposób i jak na razie efekty są baardzo ciekawe :), całe teksty wchodzą bardzo szybko do głowy. Wracam do korzeni - jako dziecko mieliśmy telewizję satelitarną, a jedynym kanałem z bajkami był...cartoon network po angielsku :D.

Posted by: Koralik (not verified) | Thursday, February 21, 2013 - 09:38
David Snopek's picture

Cześć!

Osobiście nie lubię czytać bajek jako dorosły ale dużo ludzi (np. moja żona) to lubi i słyszałem historie od wielu z tych, którzy w ten sposób nauczyli się języka! Hehe, to bardzo ciekawe, że w dzieciństwie oglądałeś cartoon network po angielsku. :-)

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Monday, February 25, 2013 - 23:57
Anonymous's picture

Hi David!

Wszystko o czym piszesz jest prawdą. Moją miłością jest polityka -Voice of America i CNN Student News bardzo mi pomogły, oraz kino - rozumienie filmów jest znacznie trudniejsze od rozumienia programów informacyjnych, gdzie prowadzący mówi wyraźnie i stosunkowo prostym językiem by trafić do wszystkich. Tak więc po nasyceniu się CNN przeniosłem się na trailery z transkrypcją dla niesłyszących: http://www.yourlocalcinema.com/subtitled.trailers.html Bardzo mi to pomogło i teraz bez problemów oglądam filmy oraz raczę się podcastem na temat mojego hobby: http://www.filmspotting.net/ Wspaniałe uczucie. Pozdrawia wszystkich!

Posted by: 31 (not verified) | Thursday, February 21, 2013 - 14:03
David Snopek's picture

Cześć!

To fantastycznie, że znalazłeś odpowiednie materiały dla siebie! I rozumienie CNN i Voice of America - no, to coś. Gratuluję!

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Monday, February 25, 2013 - 23:59
Anonymous's picture

Moja ośmioletnia córka ogląda ' Kucyki Pony'. Ponieważ nowy sezon jest dostępny na You Tubie tylko po angielsku więc ta mała spryciara ogląda tysiące razy odcinki po angielsku. Mówi dialogi z pamięci. Potem gdy odcinki dostępne są już po polsku okazuje się że zna doskonale ich treść. To rzeczywiście dla niej naturalna metoda uczenia się języka gdy jedyną możliwością obejrzenia najnowszych odcinków serialu jest oglądanie w wersji oryginalnej.
Ja bardzo lubię 'Blade runnera'. Kocham ten film. Dialogi mogę cytować w nocy o północy. Bardzo miły angielski jest w ' The lord of the rings'.
Teraz pracuję z audiobookiem Harrego Pottera i jestem zaskoczona, że David miał rację mówiąc, że nawet gdy wydaje nam się że jesteśmy wzrokowcami to nie ma innej metody nauczenia się języka jak słuchanie.
W Polsce wiele osób narzeka na język niemiecki. Pewnie historia w nas tkwi mocno:-) Jest mi przykro z tego powodu że sama zamykam się na ten język i wspaniałą kulturę z powodu stereotypów...

Posted by: Beata (not verified) | Thursday, February 21, 2013 - 15:58
David Snopek's picture

Cześć Beata!

To naprawdę fantastyczna historia z Twoją córką! No, właśnie chodzi o taką motywację. Dla niej to nawet nieważne, że odcinki są po angielsku, tylko chce dowiedzieć się co dalej się stanie w serialu. :-)

Bardzo się cieszę, że idzie Ci tak dobrze z Harrym Potterem.

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 26, 2013 - 00:04
David Snopek's picture

PS: Również uwielbiam Blade Runner. :-)

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 26, 2013 - 00:04
Anonymous's picture

Cześć Dawid,
Twoje wyczucie czasu jest wprost wspaniałe. Gdy otrzymałem maila właśnie przeżywałem kolejny dołek motywacyjny. Proszę jednak o jedną małą poradę. Pasję mam (literatura piękna), ale co mogę zrobić, jeżeli język używany w tej pasji jest naprawdę za trudny? Mogę coś czytać setkę razy, sprawdzać słownictwo, gramatykę itp., ale i tak nie rozumiem znaczenia zdania.
Jak mogę sobie z tym poradzić? Myślałem, żeby przed sięgnięciem po normalną literaturę przeboleć najpierw dostosowaną do niskiego poziomy (np. internetowe podcasty dla uczących się lub podręczniki), ale teksty w nich są tak drętwe i prymitywne, że nauka wtedy tylko męczy i w ogóle nie sprawia przyjemności.
Próbowałem książek dla młodych czytelników, ale i tak jest wiele miejsc zbyt niezrozumiałych. Mogę teoretycznie pytać na internetowych forach o każde niezrozumiałe zdanie, ale czy ma to sens, skoro traciłbym tak wiele czasu na każdą linijkę tekstu? Jak sądzisz?
Uczę się japońskiego. Wcześniej uczyłem się języków europejskich, ale jeszcze nigdy nie napotkałem tak silnej bariery w rozumieniu zdań.
Ze względu na Twoje niewątpliwe sukcesy w nauce i doświadczenie, będzie mi bardzo miło, jeżeli spróbujesz mi coś doradzić. Dziękuję.

Posted by: Łoś (not verified) | Friday, February 22, 2013 - 07:42
David Snopek's picture

Cześć!

Bardzo się cieszę, że artykuł pojawił się w odpowiednim czasie. :-)

No, to trudna sytuacja... Niestety literatura piękna jest tylko dostępna ludziom na zaawansowanym poziomie. Mam dwa pomysły:

1. Po prostu znaleźć inną motywację na początku. Na pewno masz kilka zainteresowań! :-)

2. Czytaj literaturę w wersji uproszczonej, np:

http://www.linguatrek.com/blog/2012/05/czytamy-w-oryginale-wielkie-powie...

Jeśli tak dużo zatrzymujesz, że to ma negatywny wpływ na swoją motywację, to najprawdopodobniej znaczy, że nawet te książki dla młodych czytelników są na razie za trudne dla Ciebie:

http://www.linguatrek.com/blog/2012/07/czy-ta-ksi%C4%85%C5%BCka-piosenka...

No, jest trudno znaleźć najlepsze materiały dla siebie! Zwykle trzeba kilka prób i czasu. Mam nadzieję, że wkrótce znajdziesz złoty środek!

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 26, 2013 - 00:12
Anonymous's picture

I learn german cos of my passion for Porsche brand. Thats very simple.

Posted by: Anonymous (not verified) | Sunday, February 24, 2013 - 12:32
David Snopek's picture

Awesome! That is a motivation I've never heard of before, but I like it. :-)

Regards,
David.

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 26, 2013 - 00:12
Anonymous's picture

Have you heard about Antimoon-method? It's similar to your and rely on the same - the content as a core of learning.
Visit their website, antimoon.com . Everybody has opportunity to read some autobiographies of authors. It's so motivating!

Posted by: Maciek (not verified) | Monday, February 25, 2013 - 06:05
David Snopek's picture

Hi Maciek!

Yes, I have! I agree that there are lots and lots of similarities, especially when it comes to vocabulary and spaced repetition.

Regards,
David.

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 26, 2013 - 00:13
Anonymous's picture

Witaj Macku!

Zawsze gdy czytam takie wpisy jak Twoj to zastanawiam sie czym kieruje sie autor?

Pozdrawiam Bondynka.

Posted by: Bondynka (not verified) | Friday, March 15, 2013 - 16:37
Anonymous's picture

Nie rozumiem bardzo pytania, ale spróbuję odpowiedzieć. Opisywane tam historie ludzi, które nauczyły się języka metodą Davida są bardzo motywujące.

Posted by: Maciek (not verified) | Saturday, March 16, 2013 - 11:17
Anonymous's picture

Oh, i would forget about something.... What do you think about watching 'South Park' as a source of the content? With subtitles and stopping during watching it (if i do not understand some lines)

greetings:)

Posted by: Maciek (not verified) | Monday, February 25, 2013 - 06:08
David Snopek's picture

If you really like South Park - absolutely! There really is no "wrong content" especially if you're motivated to consume it.

However, I have to warn you that a lot of the language in South Park is profane and offensive. But I'm sure you know that already. :-)

Best regards,
David.

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 26, 2013 - 00:15
Anonymous's picture

It's great that you can still stay in touch with David and you can count on answer from this author:) I think that i will never change, even if this webiste surpass Google :-).

Good Luck!

Posted by: Maciek (not verified) | Wednesday, February 27, 2013 - 11:11
Anonymous's picture

it will never change*

Posted by: Maciek (not verified) | Wednesday, February 27, 2013 - 11:11
David Snopek's picture

Heh, well, it's hard to respond to everything already! If this blog got even more popular... well, I'd come up with something. :-)

Posted by: David Snopek | Monday, March 4, 2013 - 15:02
Anonymous's picture

ja gorąco polecam czytanie książek z serii Mr Monk, autorstwa Lee Goldberg'a (w szczególności jeżeli ktoś lubi oglądać serial detektyw Monk w telewizji... tym bardziej, że moim zdaniem, fabuła książki jest jeszcze bardziej zabawna niż sceny w serialu)

ja staram się jeszcze czytać teksty dotyczące transportu, chociaż do tej pory nie udało mi się znaleźć takich tekstów na przynajmniej dobrym poziomie (a przynajmniej jeżeli chodzi o teksty bezpłatne). A może ty David miałbyś do polecenia jakieś strony internetowe, artykuły czy cokolwiek innego, co dotyczyłoby transportu i było napisane w języku angielskim???!

Posted by: Anonymous (not verified) | Monday, February 25, 2013 - 13:23
David Snopek's picture

Cześć!

Dzięki za sugestię! To na pewno będzie pomocne innym. :-)

Niestety nie interesuję się transportem za bardzo więc nie znam żadnym dobrych stron na ten temat... Przepraszam! Jeśli coś fajnego znajdziesz, proszę tutaj napisz komentarz.

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Tuesday, February 26, 2013 - 00:18
Anonymous's picture

Witaj David:)
Chciałabym prosić Cię o poradę, a właściwie wyrażenie zdania, w pewnej kwestii, która w jakiś sposób (minimalny, ale jednak) wpływa na moją motywację. Chodzi mi o używanie słownika podczas korzystania z języka, którego się uczymy, a konkretniej podczas pisania w tym języku. Uczę się hiszpańskiego ponad pół roku i piszę w nim sporo (głównie maile, jakieś swoje zapiski itp.). Bardzo cieszy mnie fakt, że hiszpańskojęzyczni znajomi mówią, że jak na te parę miesięcy nauki piszę bardzo dobrze, ale jednocześnie coś mi w środku mówi, że to nie do końca zasłużone pochwały, bo pisząc używam sporo słownika, sprawdzając wiele słów czy form czasowników. Bez słownika pisałabym dużo gorzej, co odrobinkę mnie demotywuje. Jestem ciekawa Twojego zdania w tej kwestii, czy słusznie się przejmuję (no, nie mocno, ale jednak troszeczkę), czy może powinnam wyluzować? ;) Bo z drugiej strony - wyszukując te słowa w słowniku też się ich w ten sposób uczę.
Pozdrawiam :)
Natalia

Posted by: Natalia (not verified) | Wednesday, February 27, 2013 - 12:51
David Snopek's picture

Cześć Natalia!

Jest nic złego w używaniu słownika podczas pisania. Sam używam słownika w wszystkich sytuacjach, kiedy to jest wygodne (tzn. nie podczas rozmowy, ale czasem nawet kiedy czatuję). Nawet teraz jak piszę ten komentarz używam słownika!

(Musiałem sprawdzić podstawową formę "pochwały" - pierwotnie nie byłem pewien czy to "pochwał" czy "pochwała". ;-))

Co do pochwał: no, nawet do dzisiaj nie czuję się, że pochwały, które dostaję na temat mojego polskiego, są zasłużone. ;-) I ludzie czasem podają gigantyczne komplementy, np. "mówisz po polsku lepiej niż niejeden Polak". Wiem, że to nie może być prawdą! Ale tylko mówię "dziękuję" i idę dalej.

Ludzie bardzo się cieszą, kiedy obcokrajowcy spędzą czas, żeby uczyć się ich języka i trochę o kulturze. Tylko z tego powodu podają takie komplementy. :-)

W każdym razie, polecam: wyluzuj! Codziennie Twoje umiejętności w j. hiszpańskim polepszają się, i tylko to się liczy. Obecny poziom, używanie słownika, itd - takie rzeczy nie ma znaczenia.

Mam nadzieję, że to pomoże!

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Monday, March 4, 2013 - 15:12
Anonymous's picture

Gratuluje wszystkim takiej miłości do nauki języka obcego :)
Ja niestety musiałem ze swojej zrezygnować :) szkoda bo moja pasja to japoński, koreański i chiński ale z racji że studiuję modę to musiałem z miłości do języków zrezygnować bo raczej się nie da rady uczyć jednocześnie tego i tego :)
Miałem nawet pomysł że jednak będę się ich uczyć jednocześnie, miałem ogromną motywację i zapał ale rówieśnicy wybili mi ten pomysł z głowy mówiąc że nauka trzech języków nie ma kompletnie sensu bo żadnego się nie nauczę :) może i racja, ale też nie chcę się uczyć tylko chińskiego bo kocham koreański i japoński :D więc jeśli miałbym się uczyć to tylko trzy jednocześnie, osobno nie ma takiej opcji :) Taka moja miłość do tych języków :)

Chyba nie można mieć wszystkiego jak to mówią więc trzeba zadowolić się jak dla mnie też pięknym angielskim :)

Życzę wszystkim powodzenia w dążeniu do celu.
P.S. Uwielbiam Cię David, Ty i Twój blog jest po prostu niesamowity, niskie pokłony że tak ładnie umiesz mówić po Polsku ;)

Posted by: Anonymous (not verified) | Thursday, February 28, 2013 - 13:42
David Snopek's picture

Dzięki. :-)

To szkoda, że musiałaś zrezygnować z nauki języków. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz miała szansę kiedyś wrócić do nich. Można studiować modę w Japonii albo coś w tym stylu? I jeśli tam mieszkasz, mogłabyś dość często wyjechać na urlop do Koreę i Chiny. ;-) Albo może po studiach po prostu będziesz miała trochę więcej czasu!

Pozdrawiam serdecznie,
David.

Posted by: David Snopek | Monday, March 4, 2013 - 15:18
Anonymous's picture

Chociaż powiem Ci David że tak mnie kręci żeby zacząć naukę tych trzech języków jak nie wiem co :D czuję że dałbym radę nawet jeśli by miała być to nauką jednocześnie tych trzech :)
Nie wiem co jest ale ja strasznie kocham te trzy języki wschodu, nie skłamię jeśli powiem że jakoś wewnętrznie coś mi mówi żebym zaczął się ich uczyć :)
Mam straszny dylemat bo tyle się słyszy o tym że najlepiej to się uczyć tylko jednego języka dopiero potem kolejnego :)
I pewno jest w tym dużo racji :)

Pozdrawiam ;)

Posted by: Anonymous (not verified) | Thursday, February 28, 2013 - 13:57
Anonymous's picture

Myślę sobie, że może po prostu spróbuj?:) Lepiej zacząć uczyć się 3 języków i ewentualnie nie dać rady, niż nie zacząć uczyć się żadnego i nie przekonać się o swoich możliwościach:) A istnieje przecież szansa (wg mnie spora:) ), że dasz radę! Może nauka będzie szła wolniej niż w przypadku tylko jednego języka, ale "wolniej" to nadal dużo więcej niż "wcale" :) Spróbuj, nic nie tracisz! Możesz tylko zyskać :)

Posted by: Natalia (not verified) | Friday, March 1, 2013 - 04:27

Post new comment

The content of this field is kept private and will not be shown publicly. If you have a Gravatar account, used to display your avatar.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Lines and paragraphs break automatically.
By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.